Janka poznałam na jednym z portali randkowych. Od razu wydawał mi się porządny oraz sympatyczny. Postanowiłam z nim korespondować, żeby go lepiej poznać. Spotkaliśmy się kilka razy na kawie w mieście i pewnego razu Janek zaproponował mi wspólne wakacje nad morzem.

Idealna opalenizna po piance samoopalającej 

pianka samoopalającaPropozycja wyjazdu bardzo mi się spodobała i dostałam nawet bez problemu urlop. Kiedy jednak przymierzyłam w domu swój strój kąpielowy to doszłam do wniosku, że w takim stanie nie mogłam pokazać się na plaży. Na ciele miałam resztki opalenizny z poprzedniego weekendu i była ona nierówna. Miałam wtedy spodenki do łydek i nierówno się opaliłam. Musiałam coś na to zaradzić. Wiedziałam, że w szafce w łazience stała pianka samoopalająca, której używała moja siostra i postanowiłam sobie ją pożyczyć. Rozprowadziłam ją bardzo starannie w miejscach, gdzie skóra nie była opalona. Po dwóch użyciach pianki udało mi się uzyskać równą opaleniznę. Na koniec jeszcze wysmarowałam całe ciało, ażeby uzyskać lepszy kolor opalenizny. Jak założyłam strój kąpielowy to w końcu byłam zadowolona. Wyjechałam z Jankiem nad morze w piątek rano. Pogoda była cudowna i sama namawiałam go, żebyśmy poszli na plażę. Bez obaw pokazałam się w stroju kąpielowym, ponieważ wyglądałam idealnie. Janek zwrócił uwagę na moje idealnie opalone ciało i stwierdził, że uwielbiam słońce. Na plaży się dodatkowo opalałam, ponieważ chciałam utrwalić kolor skóry, robiłam to jednak bardzo ostrożnie.

Z Jankiem świetnie spędziłam urlop i postanowiłam dać mu szansę. Spotykaliśmy się regularnie a po roku zamieszkałam razem z nim. To była dobra decyzja i byłam przekonana, że to był idealny dla mnie partner. Zawsze czułam się dobrze w jego towarzystwie a to było bardzo ważne.