Lato było świetną porą roku, jednak dla mnie nieco uciążliwą. Otóż puchły mi stopy jak było gorąco. Nie nosiłam wtedy tenisówek, tylko sandały, bo były to jedyne buty, w których mogłam wygodnie chodzić. To było moje ulubione obuwie i chętnie w nim chodziłam.

Idealne dopasowanie sandałów do sukni ślubnej

sandały skórzaneMój ślub miał się odbyć w połowie lipca. W tym czasie zazwyczaj panowały największe upały. Założenie szpilek do sukni ślubnej w ogóle nie wchodziło w grę. Mój narzeczony doskonale rozumiał sytuację i zachęcił mnie, żebym kupiła sobie jakieś sandały skórzane w białym kolorze, bo mój komfort był najważniejszy. Dlatego właśnie tak kochałam tego człowieka i wychodziłam za niego za mąż. Doskonale mnie rozumiał i akceptował. Na ślubie miała być zabawa z tańcami do białego rana, dlatego uznałam, że najlepszym wyborem będą sandały z zakrytymi palcami. Wszystkie sandały, które nosiłam były wykonane ze skóry, bo były one wygodne. W większości sklepów o tym czasie były już dostępne sandały, dlatego wiedziałam, że zakup uda mi się zrobić bez problemu. Po sandały wybrałam się sama, ponieważ doskonale wiedziałam jakiego modelu szukałam i pomoc nie była mi potrzebna. Cieszyłam się, że do ślubu pójdę w wygodnych sandałach, nogi nie będą mnie bolały nawet jak spuchną w upale. W trzecim odwiedzonym przeze mnie sklepie znalazłam białe sandały ze skóry, które idealnie pasowały do mojej sukni ślubnej. Były delikatne i miały zakryte palce. Kupiłam je bez chwili zawahania.

Sandały mojemu narzeczonemu bardzo się spodobały. Od razu założyłam suknię i je ubrałam. Wszystko wyglądało idealnie. Cieszyłam się, bo właśnie o buty do ślubu obawiałam się najbardziej. W sandałach będę mogła swobodnie tańczyć bo były zapinane wokół kostki i przez to stabilne.